Moim marzeniem jest:

Plac zabaw ze zjeżdżalnią, ścianką wspinaczkową, huśtawką i bazą w formie domku wszystko na odstawie prostokąta

Aleksander, 3 lata

Kategoria: dostać

Oddział: Trójmiasto

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

  • Nicola Cimini

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-01-19

Poniedziałkowe odwiedzimy w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, dały nam możliwość spotkania Olka. Oluś wesołe dziecko pełne energii i chęci poznawania świata, tak pokrótce można opisać marzyciela. Widać było, iż Oluś niechętnie spędza czas na oddziale.

Marzeniem Olka jest plac zabaw, który zmieściłby się w ogródku przy domu. Plac zabaw musi mieć zjeżdżalnię ściankę wspinaczkową z dodatkowymi linami, na których mógłby się podciągać i ćwiczyć rękę. Obowiązkowa jest również huśtawka do bujania i domek, w którym mógłby zrobić swoją bazę i spędzać czas.

spełnienie marzenia

2026-04-11

Najważniejszą myślą, która przez ostatni miesiąc nie opuszczała głów wolontariuszy oddziału Trójmiasto Fundacji Mam Marzenie, było jedno pytanie: czy w tę najważniejszą dla Olusia sobotę kwietnia 2026 roku zaświeci słońce i pozwoli spełnić marzenie Marzyciela?

Kiedy wstaliśmy o świcie i spojrzeliśmy w okno, serca zabiły nam szybciej. Przywitało nas piękne, jasne słońce. Jakby świeciło specjalnie dla Olka. To był znak.

Po śniadaniu z niecierpliwością czekaliśmy na sygnał od Pana Krzysztofa, który wyruszył ze Skarżyska, pokonując prawie 450 kilometrów, by przywieźć Marzenie Olka. Miejscem spotkania była miejscowość niemal 100 kilometrów od Gdańska. Wszystko musiało zagrać co do minuty, abyśmy równocześnie dotarli tam, gdzie miało wydarzyć się coś naprawdę wyjątkowego.

A Marzenie było niezwykłe. Upragniony plac zabaw, ale nie byle jaki! Miał mieć zieloną zjeżdżalnię, zamykaną piaskownicę, domek, do którego prowadzą schody, ściankę wspinaczkową z liną oraz dwie huśtawki: jedną klasyczną i drugą w formie bocianiego gniazda.

Gdy ekipa wolontariuszy z Trójmiasta, mimo drobnych przygód po drodze, dotarła na miejsce, Pan Krzysztof i Pan Andrzej byli już w trakcie rozładunku. Bez chwili wahania zakasaliśmy rękawy i ruszyliśmy do pracy. Wkrętarki zabrzmiały energicznie, młot poszedł w ruch, a wszystko po to, by plac zabaw był nie tylko piękny, ale przede wszystkim bezpieczny dla Marzyciela.

I wtedy wydarzyło się coś, co zapamiętamy na długo.

Gdy tylko dach domku znalazł się na swoim miejscu, a w środku pojawiły się już okna i drzwi, nasz niestrudzony Marzyciel wszedł po schodkach do swojej nowej bazy. Z ogromną powagą sprawdził każdy szczegół, niczym prawdziwy kierownik budowy: czy drzwi się zamykają, czy okna są równo osadzone. Zerkając przez okno, pomachał do ekipy montującej, zatwierdzając tym samym odbiór budowlany i z uśmiechem udał się na chwilę odpoczynku, pozostawiając nam dokończenie dzieła.
Nie mogliśmy zawieść.

Powstało stanowisko dla huśtawek, które szybko zawisły na swoim miejscu. Zamontowaliśmy barierki przy schodach, dbając o bezpieczeństwo, a także drobne elementy, które nadały całości duszy-kierownicę i lunetę, przez którą Marzyciel będzie mógł wypatrywać na horyzoncie kolejnych marzeń. To był dzień pełen wzruszeń, radości i ogromnej wdzięczności.

Grazie Nicola per aver aiutato Olek a realizzare il suo sogno.

Dziękujemy za wsparcie i ekspresową realizację marzenia firmie Drew Domki. Panu Krzysztofowi i Panu Andrzejowi dziękujemy za transport oraz profesjonalne złożenie placu zabaw.

Dziękujemy Pani Joannie za transport wolontariuszy i troskliwą opiekę nad Olkiem aż do momentu zakończenia prac.

Olku, dziękujemy Ci za możliwość spełnienia tak pięknego marzenia. Życzymy Ci, abyś spędzał na swoim placu zabaw jak najwięcej radosnych chwil i abyś, siedząc w swojej bazie, snuł plany o kolejnych marzeniach, które jeszcze przed Tobą.