Moim marzeniem jest:
spotkanie - poznanie marzenia
2026-04-26
W niedzielne popołudnie miałyśmy przyjemność poznać Bartosza - pogodnego, uśmiechniętego sześciolatka, który - jak zdradził tata - od kilku dni z zaangażowaniem przygotowywał się do naszego spotkania.
Początkowo Bartek był nieco nieśmiały, jednak wystarczyło zaledwie kilka minut, by pokazał nam swoją otwartość i energię. Szybko wciągnął nas do swojego świata - opowiedział o ukochanych zwierzątkach, tajemniczych „umowach” z dziadkiem dotyczących czekolady oraz o żartach, które na co dzień funduje mu tata.
Rozmawialiśmy także o szkole, którą Bartek rozpocznie już w tym roku. To dla niego wyjątkowo ważny i wyczekiwany moment - zwłaszcza po czasie spędzonym głównie w murach szpitala i w domu, gdzie z powodu choroby uczył się w trybie zdalnym.
Bartek to chłopiec o niezwykłej wyobraźni i dużej kreatywności. Z radością rysuje, buduje z klocków i tworzy własne konstrukcje. Chętnie ogląda swojego ulubionego youtubera, Wojana, a także gra - traktując gry nie tylko jako formę rozrywki, ale również przestrzeń do rozwijania swoich zainteresowań. To właśnie z nimi związane jest jego największe marzenie - nowa konsola Xbox.
Nasz Marzyciel chętnie rozwija swoje zdolności techniczne, tworząc coraz bardziej zaawansowane projekty w świecie Minecrafta. Szczególne miejsce w jego zainteresowaniach zajmują rakiety kosmiczne - Bartek nieustannie je projektuje, testuje i udoskonala. Kto wie, być może za kilka lat będziemy mogli podziwiać jego pomysły już nie tylko w wyobraźni, ale i na prawdziwym niebie.
spełnienie marzenia
2026-06-22
Cóż to było za popołudnie pełne emocji i niespodzianek! Wszystko zaczęło się od wizyty wolontariuszek, która została zaplanowana w tajemnicy wraz z tatą Bartka. Wraz z nimi do mieszkania zawitały zielone baloniki oraz pięknie zapakowane duże pudło, które od samego początku wzbudzało ogromną ciekawość.
Zanim jednak nadszedł moment jego otwarcia, wspólnie zastanawialiśmy się, co może kryć się w środku. Może kolejne pudełka ułożone jak matrioszka? A może maszyna do lodów? Czy może jednak to marzenie, o którym rozmawialiśmy zaledwie kilka tygodni temu? Rozważania umilił nam pyszny lodowy tort. Podczas rozmowy Bartek cierpliwie opowiadał nam o swoich ulubionych grach, tłumaczył różnice między nimi i snuł plany kolejnych rozgrywek z tatą.
W końcu przyszedł czas na rozwiązanie zagadki. Gdy pudełko zostało otwarte, wszelkie wątpliwości zniknęły - w środku czekała wymarzona konsola Xbox! Na twarzy Bartka od razu pojawił się szeroki uśmiech, a chwilę później wszyscy zaangażowali się we wspólne podłączanie i konfigurowanie nowego sprzętu.
Entuzjazm Bartka zostanie z nami na długo, pożegnałyśmy więc rodzinę pełne pozytywnej energii i siły do dalszego spełniania dziecięcych marzeń.