Moim marzeniem jest:

Rower

Alan, 14 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Lublin

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-06-13

W sobotę, 13 czerwca 2026 r., wraz z Martą udałyśmy się na spotkanie z kolejnym podopiecznym Fundacji Mam Marzenie – Alanem. Pogoda tego dnia była kapryśna, ale kiedy przybyłyśmy na miejsce, w drzwiach domu zobaczyłyśmy chłopca o szerokim uśmiechu. To właśnie ten uśmiech rozgonił wiszące nad nami deszczowe chmury i sprawił, że poczułyśmy się mile widziane.

Od samego początku dało się wyczuć, że Alan to niezwykle otwarty i pełen pozytywnej energii czternastolatek. W spotkaniu towarzyszyli mu nie tylko rodzice, ale też jego młodsza siostra.

Alan dostał od nas drobny upominek – puzzle, które okazały się strzałem w dziesiątkę, ponieważ nasz Marzyciel lubi je układać, a z tysiącem elementów radzi sobie niezwykle szybko.

Rozmowa od początku kleiła się sama. Alan błyskawicznie skrócił dystans i z entuzjazmem opowiadał nam o swoim świecie. Okazało się, że to prawdziwy wulkan energii i pasjonat sportu. Uwielbia grać w piłkę i szaleć na hulajnodze. Kiedy zapytałyśmy o największe, skrywane w sercu pragnienie, odpowiedź była natychmiastowa – rower marki Trek, który pozwoli mu rozwijać skrzydła i cieszyć się wolnością na dwóch kółkach podczas zbliżających się wakacji.

Alan zaprosił nas też do swojego pokoju, który okazał się jego prywatnym królestwem. Dumnie zaprezentował stanowisko z komputerem gamingowym. Kiedy pogoda nie dopisuje lub potrzebuje chwili relaksu, lubi przenieść się w wirtualny świat i grać w towarzystwie kolegów.

To popołudnie minęło nam w błyskawicznym tempie, w przyjemnej i ciepłej atmosferze.

Żegnając się z Alanem i jego rodziną, opuszczałyśmy ich dom z jednym głównym celem: zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ten wyjątkowy, sportowy rower jak najszybciej trafił w ręce Alana.

Relacja: Monika K.

 

spełnienie marzenia

2026-08-10

Niektóre marzenia mają dwa koła, czarny kolor i potrafią zabrać nas w najpiękniejszą podróż. Tak właśnie było z marzeniem czternastoletniego Alana, który chciał otrzymać czarny rower Trek Procaliber 6.

10 sierpnia razem z Asią - Wolontariuszką Fundacji Mam Marzenie oraz właścicielką szkoły tańca Boogie Town, która została sponsorką tego wyjątkowego marzenia - ruszyłyśmy do domu Alana. W samochodzie znajdował się długo wyczekiwany rower. Kiedy wyjęłyśmy go z bagażnika, rozpoczęło się składanie. Tata Alana przykręcił kierownicę i pedały, a Alan z ogromną niecierpliwością obserwował każdy kolejny etap. Widać było, że chciał już tylko jednego - wsiąść na swój wymarzony rower i ruszyć.

W końcu nadszedł ten moment. Rower był gotowy, a Alan bez chwili wahania rozpoczął pierwszą przejażdżkę. Z uśmiechem jeździł wokół podwórka, ciesząc się swoim nowym nabytkiem. Patrzenie na jego radość było dla nas najpiękniejszym podziękowaniem.

Po pierwszych testach zostałyśmy jeszcze chwilę w domu Alana. Był czas na rozmowy z nim, jego rodzicami i młodszą siostrą. Jednak długo nie mogłyśmy zatrzymać naszego Marzyciela…

Telefon Alana dzwonił, a po drugiej stronie czekali zniecierpliwieni koledzy. Okazało się, że umówili się na wspólną wycieczkę. Nie chciałyśmy więc dłużej zatrzymywać Alana. Pożegnałyśmy się, a on - już na swoim wymarzonym Treku - ruszył razem z kolegami na rowerową przygodę.

To był piękny moment, w którym marzenie przestało być tylko marzeniem, a stało się rzeczywistością. Rzeczywistością pełną radości, ruchu, przyjaźni i nowych przygód.

Alanie, życzymy Ci wielu wspaniałych kilometrów, niezliczonych rowerowych wypraw i tego, aby każdy kolejny dzień przynosił Ci tyle radości, ile dał Ci Twój wymarzony rower.

Ogromne podziękowania kierujemy do Boogie Town za pomoc w spełnieniu marzenia Alana i podarowanie mu czegoś więcej niż roweru - możliwości przeżywania kolejnych pięknych chwil, odkrywania nowych miejsc i dzielenia ich z przyjaciółmi.

Bo przecież właśnie o to chodzi w marzeniach - żeby je spełniać i patrzeć, jak dzięki nim pojawia się uśmiech.

Relacja: Monika K.