Moim marzeniem jest:

Wyjazd do Disneylandu

Małgorzata, 13 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Opole

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie

2026-06-16

Pewnego wtorkowego dnia postanowiliśmy odwiedzić naszą wspaniałą Marzycielkę. Już od progu przywitał nas radosnym szczekaniem domowy kompan- piesek o imieniu Aki. Okazało się, że został on zaadoptowany między innymi za namową Małgosi! Marzycielka jest dziewczynką pełną pasji i inspiracji. Oprócz rysowania pastelami interesuje się również gotowaniem oraz jazdą konną. Swoje prace przechowuje starannie uporządkowane w segregatorze. Patrząc na jej piękne rysunki, można dostrzec ciepłe obrazy codziennych chwil i miejsc. Wysiłek, jaki wkłada w uwiecznianie krajobrazów, sprawia, że zatrzymane historie pozostają nie tylko na papierze, ale także w sercu.Zapytana o swoje największe marzenie, Małgosia nie wahała się ani chwili. Pragnie odwiedzić miejsce, w którym ożywają jej ukochane animowane historie - Disneyland. Miłość do bajek Disneya rozpoczęła się od Myszki Minnie. Prześcieradło, klapki i różne akcesoria z jej wizerunkiem były pierwszymi elementami tej fascynacji. Z czasem dołączyli do niej także bohaterowie „Lilo i Stitch”, którzy zajęli szczególne miejsce w sercu Małgosi. To właśnie te niezwykłe opowieści, stworzone dzięki wyobraźni i talentowi innych ludzi, rozbudzają w niej zachwyt oraz inspirują do własnej twórczości. Wierzymy, że pewnego dnia Małgosia nie będzie musiała już oglądać swoich ulubionych bohaterów jedynie na ekranie. Będzie mogła spotkać ich na żywo, poczuć magię Disneylandu i przeżyć tę niezwykłą przygodę całym sercem. To właśnie taka bajkowa miłość do świata Disneya motywuje nas do działania.

spełnienie marzenia

2026-09-04

Nikt nie opisze tego piękniej:)
Przedstawiamy Wam wiadomość od Pani Moniki - Mamy naszej wspaniałej Marzycielki Małgosi:

"Są takie chwile, kiedy słowo „dziękuję” wydaje się po prostu za małe… Długo będę nosić w sercu ten wyjątkowy wyjazd do Disneyland Paris. To była podróż, która znaczyła dla nas o wiele więcej niż tylko odwiedzenie magicznego miejsca. To było spełnienie marzenia mojej córki.

Dla mnie najpiękniejszym widokiem były jej oczy pełne zachwytu, radości i niedowierzania. Patrzyłam na Małgosię i chłonęłam każdą sekundę jej szczęścia. Na co dzień człowiek często musi być silny. Trzeba myśleć o tym, co będzie jutro, organizować, pilnować, martwić się i być przygotowanym na różne sytuacje. A tam, w Disneylandzie, mogłam po prostu patrzeć na moją Małgosię i widzieć szczęśliwe dziecko. I właśnie za to będę wdzięczna najbardziej. Z całego serca dziękuję Wolontariuszom „Fundacji Mam Marzenie”, w szczególności Paulinie, Wiktorii i Stefanowi.

Dziękuję Wam za Wasz czas, ogromne zaangażowanie, cierpliwość, troskę i serce, które wkładacie w spełnianie dziecięcych marzeń. Wiem, że za tym jednym pięknym wyjazdem kryje się mnóstwo pracy, przygotowań i ludzi, którzy poświęcili swój czas, aby Małgosia mogła przeżyć coś tak niezwykłego. Dziękuję, że sprawiliście, że jej marzenie stało się rzeczywistością. Dziękuję za każdy uśmiech, dobre słowo, pomoc i za to, że przez cały ten czas czułyśmy, że jesteśmy w bardzo dobrych rękach.

Szczególne podziękowania kieruję do naszego Sponsora - Coccodrillo. Bez Państwa wsparcia ten wyjazd nie byłby możliwy. Dzięki Państwa wielkiemu sercu i hojności Małgosia mogła przeżyć przygodę, o której jeszcze długo będzie opowiadać. Mogła zobaczyć bajkowy świat, o którym marzyła, przeżyć niezwykłe chwile i przede wszystkim - być po prostu szczęśliwym dzieckiem. Dziękuję za uśmiech mojej córki. Za te chwile, kiedy patrzyłam na Małgosię i widziałam w jej oczach czystą radość. Za wspomnienia, które zostaną z nami na zawsze. To właśnie one są dla nas najcenniejszym prezentem. Ten wyjazd dał nam coś więcej niż zdjęcia, pamiątki i wspomnienia. Dał Małgorzacie możliwość przeżycia czegoś wyjątkowego.

Dziękuję „Fundacji Mam Marzenie”. Dziękuję wszystkim wspaniałym Wolontariuszom. Dziękuję Sponsorowi - Coccodrillo. Dziękuję każdej osobie, która przyczyniła się do tego, że marzenie Małgosi mogło się spełnić.
Pozdrawiam Monika Zalewska"