Moim marzeniem jest:
spotkanie - poznanie marzenia
2026-03-26
W czwartek mieliśmy przyjemność poznać wyjątkowego 13-latka, Mateusza, i jego sympatyczną mamę. Chłopiec od pierwszych chwil urzekł nas skromnością, błyskiem w oku i… tym „czymś”, co trudno opisać słowami, a łatwo poczuć przy spotkaniu.
Mateusz jest bardzo utalentowany — pięknie gra na gitarze, ma za sobą niejeden udany występ, a kiedy recytuje wiersze, w jego głosie słychać wrażliwość i dojrzałość większą, niż wskazywałby wiek. Mieliśmy okazję posłuchać jego nagrań z występów — chłopak z gitarą i wielką charyzmą zrobił na nas naprawdę ogromne wrażenie.
Uśmiechnięte oczy nie schodzą mu z twarzy. Pomimo walki z chorobą i związanym z tym trudnościami, jego głowa jest pełna marzeń .
A jedno z nich jest bardzo chłopięce: własny rower. Mateusz lubi spędzać czas na świeżym powietrzu i od zawsze kochał jazdę na rowerze. Chciałby móc znowu cieszyć się z tej aktywności, która sprawia mu tyle radości. Piękne marzenie przesympatycznego chłopca o wielu talentach.
Było to naprawdę mile spędzone popołudnie i z pewnością na długo pozostanie w naszych sercach. Nie możemy się już doczekać realizacji marzenia — tak jak Mateusz, dla którego jazda na rowerze jest jedną z jego pasji.
spełnienie marzenia
2026-06-09
9 czerwca był wyjątkowym dniem dla Mateusza – dniem, w którym spełniło się jego największe marzenie.
Choć spotkaliśmy się w szpitalnych murach, tego dnia trudno było dostrzec szpitalną codzienność. Salę wypełniła radość, ekscytacja i atmosfera pełna pozytywnych emocji. Co więcej, spełnienie marzenia było dla Mateusza całkowitą niespodzianką. Kiedy wszedł do sali, zupełnie nie spodziewał się naszej wizyty. Jeszcze mniej spodziewał się tego, co za chwilę zobaczy. A tam czekał on – wymarzony rower.
Wystarczył jeden moment, jedno spojrzenie i wszystko stało się jasne. Na twarzy Mateusza pojawił się szeroki uśmiech, który nie opuszczał go już do końca spotkania. W jego oczach można było zobaczyć prawdziwe szczęście i niedowierzanie, że to marzenie właśnie staje się rzeczywistością.
Nie było czasu do stracenia. Mateusz od razu chciał przymierzyć kask, usiąść na rowerze i sprawdzić każdy jego detal. Z ogromnym entuzjazmem testował swój nowy pojazd, a my z radością obserwowaliśmy te bezcenne chwile.
Najpiękniejsze jest jednak to, że ten rower będzie służył Mateuszowi jeszcze długo po tym wyjątkowym dniu. Mamy nadzieję, że gdy tylko opuści szpital, będzie mógł wyruszać na rodzinne wycieczki rowerowe, odkrywać nowe miejsca i kolekcjonować kolejne piękne wspomnienia.
Serdeczne podziękowania kierujemy do Pani Małgorzaty P., dzięki której spełnienie tego marzenia było możliwe. Dziękujemy za otwarte serce i podarowanie Mateuszowi czegoś znacznie więcej niż roweru – radości, emocji i niezapomnianych chwil.
Mateuszu, życzymy Ci szerokiej drogi, wielu wspaniałych przygód i niekończącej się radości z jazdy na Twoim wymarzonym rowerze!