Moim marzeniem jest:

Komputer gamingowy

Julian, 9 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Lublin

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-03-19

W słoneczne czwartkowe popołudnie, 19 marca, wspólnie z Olgą odwiedziłyśmy naszego nowego Marzyciela - Juliana. Przywitał nas w drzwiach razem z mamą i młodszą siostrą, Kamelią. Chłopiec początkowo był nieco nieśmiały, ale wystarczyło kilka minut rozmowy, by Julian wprowadził nas do swojego świata - a pomogło nam w tym odkrycie, że… wszyscy kochamy sernik! To był idealny początek znajomości:-)

Na przełamanie pierwszych lodów wręczyłyśmy Julianowi drobne upominki - w tym zestaw klocków LEGO. Okazało się, że trafiłyśmy w dziesiątkę. Julian jest prawdziwym pasjonatem LEGO, składa nawet zestawy przeznaczone dla dorosłych! Kamelia również nie została pominięta - jej nowy pluszowy przyjaciel tak bardzo przypadł jej do gustu, że od razu dostał imię: Pimpuś‑Gwiazduś!

Po przesympatycznej rozmowie przy ciepłej herbatce Julian zaproponował, że pokaże nam swój pokój. I tak trafiłyśmy do miejsca, które można nazwać prawdziwym chłopięcym królestwem. Na półkach stały starannie zbudowane modele LEGO, na ścianach mieniły się kolorowe LED-y, a w rogu czekała piłkarska pufa. Największe wrażenie zrobiła jednak strefa gracza - biurko z mikrofonem, gamingowy fotel i cały kącik, który aż prosił się o dokończenie. I właśnie wtedy wszystko stało się jasne.

Julian z ogromnym zaangażowaniem opowiedział nam o swoim marzeniu - o komputerze gamingowym, takim z podświetlaną klawiaturą, myszką, monitorem i małym głośnikiem, by mógł w pełni zanurzyć się w świecie swoich ulubionych gier i rozwijać pasję, którą już teraz pielęgnuje z wielkim zaangażowaniem.

Spotkanie minęło nam błyskawicznie - Julian, jego mama i siostra okazali się niezwykle serdecznymi, otwartymi rozmówcami. Czas spędzony z nimi upłynął jak pięć minut, pełen uśmiechów, ciekawych historii i ciepłej rodzinnej atmosfery.

Julianie, dziękujemy Ci za gościnę, za Twoją otwartość i za to, że pozwoliłeś nam zajrzeć do swojego świata. Już nie możemy się doczekać, by pomóc Ci spełnić Twoje gamingowe marzenie!

Relacja: Vanessa B.

spełnienie marzenia

2026-06-03

W słoneczną środę, razem z Olgą, ruszyłyśmy spełnić marzenie wyjątkowego chłopca. Już od progu przywitał nas Julek - uśmiechnięty, przejęty, otoczony rodzicami, siostrą i siostrą cioteczną. A my, obładowane kilkoma naprawdę pokaźnymi pudłami przewiązanymi zieloną wstążką, wyglądałyśmy jak dwie pomocnice Świętego Mikołaja… tylko w wersji letniej. I tu od razu pojawił się pierwszy bohater dnia - tata Julka, który z uśmiechem i pełnym spokojem pomógł nam wnieść cały ten „gamingowy dobytek”.

W środku pudełek kryło się coś, co potrafi przyspieszyć bicie serca każdego młodego gracza - komputer, monitor, podświetlana klawiatura, mysz i głośnik. Julek otwierał każde pudełko z taką uwagą, jakby odkrywał skarb. I trochę tak było.

Kiedy przyszło do podłączania sprzętu, tata ponownie okazał się niezawodny - spokojny, opanowany, jakby robił to co najmniej po raz setny. A gdy na chwilę wyszedł, zostałyśmy z Julkiem same na polu bitwy… i wtedy naszym przeciwnikiem stała się klawiatura, która uparcie nie chciała zmienić trybu podświetlenia. Po trzydziestu minutach intensywnego śledztwa (czyli naprawdę szybko!) i konsultacji z internetem, Julek triumfalnie odkrył rozwiązanie. Radość była tak szczera, że trudno było się nie śmiać razem z nim.

W międzyczasie mama Julka uraczyła nas przepysznym sernikiem i owocami. Towarzystwa dotrzymywały nam również dziewczynki. W trakcie rozmowy jedna z nich, dumnie nosząca skarpetki z kotkami, wspomniała o swoich ulubionych futrzakach. Chwilę później zaprowadziła nas do czterech małych kotków, które skutecznie umilały nam czas, gdy komputer kończył swoje pierwsze uruchamianie. Trudno powiedzieć, kto był bardziej zachwycony - my czy one (zdecydowanie my).

Kiedy wszystko było już gotowe, przyszedł moment uroczystego wręczenia Dyplomu Marzyciela. A potem… najważniejsza czynność tego dnia - pobranie Robloxa. W oczach Julka pojawił się błysk, którego nie da się podrobić. Taki, który mówi więcej niż tysiąc słów.

Julianie - dziękujemy, że mogłyśmy być częścią Twojego marzenia. Niech komputer służy jak najlepiej, a Ty nigdy nie przestawaj marzyć, bo świat naprawdę potrzebuje takich uśmiechów jak Twój.

Ogromne podziękowania kierujemy także do wszystkich osób, które pomogły spełnić to marzenie - darczyńców online oraz Benevity. Dzięki Wam ten dzień był tak piękny.

Relacja: Vanessa B.