Moim marzeniem jest:

Piesek rasy Cavalier (umaszczenia czarnego)

Liliana, 9 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Rzeszów

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2026-03-05

Tam, gdzie jest Lila, tam są zwierzęta i wielkie marzenia!

 

Spotkanie z Lilą  było niezwykle ciepłym i radosnym doświadczeniem, które na długo pozostanie w naszej pamięci. Już od pierwszych chwil dało się poczuć wyjątkową atmosferę. Marzycielka przywitała nas wraz z całą swoją rodzinką – wszyscy uśmiechnięci od ucha do ucha, pełni serdeczności i pozytywnej energii. Od razu wiedzieliśmy, że będzie to bardzo miłe spotkanie.

Gdy wręczyliśmy nasz mały upominek, dziewczynka bardzo się ucieszyła. Jej radość była natychmiastowa i szczera. Nie minęło wiele czasu, a już wspólnie zaczęliśmy grać. Do zabawy szybko dołączyła również siostra Liliany i jej mama, dzięki czemu atmosfera stała się jeszcze bardziej radosna i pełna śmiechu.

W trakcie gry pojawiło się mnóstwo tematów do rozmów. Lila z wielkim entuzjazmem opowiadała nam o zwierzętach, które widziała lub o których dużo wie. To jednak nie wszystko – w trakcie rozmowy ujawniła kolejną swoją umiejętność. Okazało się, że piecze przepyszne ciastka! Co więcej, przepis ma w małym paluszku i z ogromną pasją opowiadała o swoich wypiekach. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem.

Myślę, że Lila zaskoczyłaby niejedną osobę swoją wiedzą o zwierzętach. Bez problemu potrafi wymieniać różne gatunki, a my wyszliśmy z tego spotkania z nowo poznanym zwierzęciem, o którym wcześniej nie mieliśmy pojęcia. To naprawdę mądra dziewczynka, która nie raz zaskoczyła nas swoją wiedzą i ciekawością świata.

Podczas spotkania Lila pokazała nam również sztuczki ze swoim pieskiem rasy Cavalier o imieniu Lady. Było przy tym mnóstwo radości i śmiechu. Wspólnie próbowaliśmy nawet nauczyć Lady nowych sztuczek i mamy nadzieję, że przy kolejnych spotkaniach uda się nauczyć jeszcze więcej.

Oczywiście Lady nie jest jedynym zwierzątkiem w domu Lili. Dziewczynka ma także inne zwierzęta i od razu widać, jak bardzo je kocha i jak pięknie o nie dba. Wśród nich są między innymi kot, patyczaki oraz lotopałanki – coś naprawdę wspaniałego! Lila z ogromnym zaangażowaniem opowiadała o każdym z nich.

Po wesołych figlach z pieskiem przyszedł czas na poznanie marzenia Lili. I nie zgadniecie, co nim jest! Okazało się, że dziewczynka marzy o piesku tej samej rasy co Lady – o jej siostrzyczce. Taka towarzyszka byłby idealna do wspólnych zabaw i codziennych przygód.

Gdy nadchodził już czas powrotu, Lila zaskoczyła nas jeszcze jedną umiejętnością – grą na pianinie. Okazało się, że jest prawdziwym wirtuozem! Grała z ogromnym zaangażowaniem i radością. Chętnie poszłabym na jej koncert. Widać, że bardzo szybko się uczy i muzyka sprawia jej wielką przyjemność.

To było cudowne spotkanie w niezwykle ciepłej atmosferze. Wyszliśmy z niego pełni energii i motywacji do działania. Teraz z jeszcze większym zaangażowaniem działamy, aby spełnić to piękne marzenie i zobaczyć ogromną radość na twarzy Lilianny.

No to co – działamy i spełniamy marzenia! 

 

 

Relacja: Gabriela

spełnienie marzenia

2026-05-23

Nutka od serca – niezwykłe spełnienie marzenia Lilianki

 

Są chwile, które na zawsze zostają w sercu. Takie, których nie da się przewidzieć ani opisa jednym słowem, bo mieszają w sobie wzruszenie, radość, niedowierzanie i ogrom wdzięczności. Właśnie taki dzień przeżyła nasza Lilianka – dzień pełen emocji, ciepła i spełnionych marzeń, którego nikt z nas długo nie zapomni.

Lilianka szła do kina przekonana, że czeka ją zwykły seans filmu „Kurozając i Świątynia Świstaka”. Nic nie wskazywało na to, że ten dzień zapisze się jako jedno z najpiękniejszych wspomnień w jej życiu. Miało być zwyczajne wyjście – chwila relaksu, wspólny czas i trochę kinowych emocji. Nie miała pojęcia, że za kulisami od dawna trwały przygotowania do czegoś absolutnie wyjątkowego.

Jakie musiało być jej zaskoczenie, gdy okazało się, że nie przyszła na zwykły film, lecz na prawdziwy film marzeń – pełen emocji, wzruszeń i niespodzianek przygotowanych specjalnie dla niej. To właśnie wtedy rozpoczęła się historia, której nikt obecny na sali kinowej długo nie
zapomni. Wszystko było dopracowane w najmniejszych szczegółach. Każdy element tej wyjątkowej chwili przygotowany został z ogromnym zaangażowaniem, troską i sercem. A kiedy nadszedł moment niespodzianki – emocje dosłownie odebrały nam mowę.

Już od pierwszych chwil w kinie można było poczuć niezwykłą atmosferę. W powietrzu unosiło się coś wyjątkowego, choć jeszcze nikt nie zdradzał sekretu. Gdy tylko weszliśmy na salę kinową i pojawił się mały piesek, świat naszej Lilianki zatrzymał się na moment. Były łzy. Było wzruszenie. Było niedowierzanie. Miało przecież nie być płaczu – tak sobie obiecywaliśmy. Jednak serce nie pyta o zgodę, kiedy przepełniają je emocje. Łzy szczęścia popłynęły same. Wzruszenie było tak wielkie, że trudno było wypowiedzieć choćby jedno zdanie. Razem z Lilianą płakaliśmy ze szczęścia, patrząc na
chwilę, która właśnie zmieniała się w prawdziwe wspomnienie na całe życie.

I wtedy wszystko stało się jasne.
Lilianka poznała swoją wymarzoną towarzyszkę – cudowną suczkę o imieniu Nutka.
To była miłość od pierwszego spojrzenia.
Nie trzeba było wielu słów. Wystarczyło spojrzeć, jak Nutka wtula się w swoją nową opiekunkę, jak Lilianka patrzy na nią z zachwytem i ogromnym uczuciem. Od pierwszych sekund było widać, że coś wyjątkowego właśnie się wydarzyło. Jakby obie od dawna na siebie czekały.
Nutka nie była tylko niespodzianką. Stała się przyjaciółką, powierniczką i towarzyszką codzienności naszej Lilianki. Od tego momentu rozpoczęła się piękna historia relacji pełnej bliskości, troski i bezwarunkowej miłości.
Emocji nie było końca.
Sala kinowa skrywała jeszcze jeden sekret. Kiedy wydawało się, że nic więcej już nas nie zaskoczy, wydarzyło się coś niezwykłego. Wśród uczestników ukrywali się wolontariusze naszego oddziału. Przez cały czas byli blisko, dyskretnie czuwając nad przebiegiem wydarzenia. A potem – w jednej chwili – zdjęli bluzy, odsłaniając zielone koszulki fundacyjne. To był kolejny moment wzruszenia i ogromnego zaskoczenia. Ukryte uśmiechy, wzruszone spojrzenia i świadomość, że tyle osób połączyło siły, aby wywołać szczęście jednej dziewczynki – to coś naprawdę bezcennego.

Za tym spełnieniem stało wiele serc.
Ogromne słowa uznania należą się rodzicom Lilianki, którzy wykonali niesamowitą pracę, pomagając utrzymać całą niespodziankę w tajemnicy. To nie było łatwe zadanie – ukryć tak wielkie emocje i przygotowania, a jednocześnie sprawić, by wszystko wyglądało jak zwykły dzień. Dzięki ich zaangażowaniu magia tej chwili mogła wydarzyć się dokładnie tak, jak sobie wymarzyliśmy.
Po wielkim zaskoczeniu przyszedł czas na wspólną zabawę, czułość i pierwsze chwile razem. Lilianka i Nutka szybko zaczęły budować swoją wyjątkową więź. Było mnóstwo głaskania, przytulania, śmiechu i radości. Każda minuta przynosiła nowe emocje, a szczęście zdawało się nie mieć końca.
Takie chwile przypominają nam, jak wielką moc ma dobro. Jak wiele można zmienić jednym gestem, obecnością, wsparciem i zaangażowaniem. Każda osoba, która dołożyła choć cząstkę siebie do realizacji tego marzenia, stworzyła coś naprawdę pięknego.

Z całego serca pragniemy podziękować wszystkim wolontariuszom, którzy wzięli udział tym wyjątkowym spełnieniu marzenia. Daliście ogrom serca, czasu i zaangażowania. Wasza obecność, energia i gotowość do działania sprawiły, że ten dzień był pełen ciepła i autentycznych emocji. Jesteście naprawdę niesamowici.

Dziękujemy również wszystkim osobom, które działały w tle i pomagały dopracować najmniejsze szczegóły tego wydarzenia. Choć często niewidoczni na pierwszym planie, byliście niezwykle ważną częścią tego pięknego dnia.

Wyjątkowe podziękowania kierujemy także do Kino Zorza za otwartość, współpracę i stworzenie miejsca, w którym mogła wydarzyć się ta wyjątkowa historia. Dzięki Wam spełnienie marzenia nabrało jeszcze bardziej magicznego wymiaru.

Dziękujemy uczestnikom „Kolacja Marzeń”, którzy wsparli realizację tego niezwykłego przedsięwzięcia. Wasza pomoc pokazuje, że wspólnymi siłami można wywoływać prawdziwe cuda i dawać dzieciom chwile, które zostają w sercu na zawsze.

Każdemu z osobna dziękujemy za serce, które włożyliście w to spełnienie. Za obecność, troskę, dobre słowo i ogromne zaangażowanie. To dzięki Wam na twarzy Lilianki pojawiło się tyle wzruszenia i szczęścia.

A do Ciebie, droga Lilianko – chcemy powiedzieć coś bardzo ważnego.
Życzymy Ci dużo zdrowia, codziennych powodów do uśmiechu i mnóstwa pięknych chwil z Nutką u boku. Niech Wasza przyjaźń każdego dnia daje Ci radość, poczucie bezpieczeństwa i ogrom miłości.
Nigdy nie przestawaj marzyć. Bo marzenia naprawdę się spełniają – czasem wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. I czasem przychodzą na czterech łapkach, merdając ogonkiem i od razu znajdując drogę prosto do serca.

 

 

Relacja: Gabrysia