Moim marzeniem jest:

Mecz FC Liverpool w mieście Liverpool

Filip, 16 lat

Kategoria: zobaczyć

Oddział: Rzeszów

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2025-03-28

Filip – piłkarz, strateg i kibic z wielkim marzeniem!

 

W ostatnie piątkowe popołudnie miałyśmy ogromną przyjemność spotkać się z Filipem – chłopcem pełnym pasji, determinacji i pozytywnej energii. Już od pierwszych chwil rozmowa toczyła się w fantastycznej atmosferze, bo Filip to osoba, z którą można rozmawiać godzinami!

Największą pasją Filipa jest piłka nożna – gra w nią już od 10 lat! Jego ukochanym klubem jest FC Liverpool, którego mecze śledzi z ogromnym zaangażowaniem. Może godzinami opowiadać o swoich piłkarskich idolach, analizować taktyki i przeżywać najważniejsze momenty z historii klubu. Ale Filip to nie tylko sportowiec – to także mistrz strategii. Uwielbia grać w szachy, gdzie liczy się logiczne myślenie i umiejętność przewidywania ruchów przeciwnika. Nic więc dziwnego, że z nauką radzi sobie świetnie – ma same piątki i imponującą wiedzę na wiele tematów.

Podczas spotkania Filip zdradził nam swoje największe marzenie – wyjazd na mecz FC Liverpool i zobaczenie swojej ukochanej drużyny na żywo, prosto ze stadionu Anfield! Możliwość poczucia stadionowej atmosfery, zobaczenia swoich piłkarskich idoli w akcji i wykrzyczenia swoich emocji razem z tysiącami kibiców to coś, o czym marzy od dawna. Filip mówił o tym z takim błyskiem w oku, że od razu czułyśmy, jak ważne jest to marzenie.

To było spotkanie pełne optymizmu, radości i inspirujących rozmów. Teraz przed nami najważniejsze zadanie – zrobić wszystko, aby pomóc mu spełnić jego piłkarskie marzenie!

A jeśli ktoś z Państwa chce nam w tym pomóc - zapraszamy do kontaktu.

 

 

Relacja: Julia

spełnienie marzenia

2026-04-11

Z marzeń na trybuny – piłkarska podróż Filipa do Liverpoolu

 

Są marzenia, które nosi się w sercu przez długie lata. Takie właśnie było marzenie Filipa: wyjazd do Liverpoolu i obejrzenie meczu ukochanego Liverpool F.C. na żywo. To nie była zwykła podróż – to była wyprawa pełna emocji, radości i chwil, które zostaną z nami na zawsze.

Już sam początek wyjazdu zapowiadał, że będzie to coś wyjątkowego! Dzięki ogromnej uprzejmości załogi linii lotniczych WizzAir Filip miał możliwość wejścia do kokpitu pilota. To była niesamowita chwila, bo choć przez moment mógł poczuć się jak prawdziwy pilot i zobaczyć świat z zupełnie innej perspektywy. Uśmiech nie schodził mu z twarzy, a my wiedzieliśmy, że ten wyjazd będzie naprawdę niezapomniany.

Po przylocie do Anglii pogoda, jak to bywa na Wyspach, była w kratkę. Raz słońce, raz chmury, ale na szczęście nie przeszkodziło nam to w zwiedzaniu. Po krótkim odpoczynku w hotelu wyruszyliśmy na spacer po mieście. Liverpool od pierwszych chwil zrobił na nas ogromne wrażenie. Klimatyczne uliczki, wyjątkowa atmosfera i wszędzie obecny duch piłki nożnej sprawiały, że czuliśmy się częścią czegoś wielkiego.

Następnie ruszyliśmy pod stadion. Sam widok tego miejsca wywoływał dreszcze emocji. Obejrzeliśmy stadion z każdej strony, chłonąc atmosferę miejsca, o którym Filip marzył od dawna. Żeby jednak nie było nudno, Liverpool przygotował coś jeszcze – w całym mieście można podziwiać murale piłkarzy i innych ważnych postaci. Jest ich podobno około 200! Każdy z nich robił ogromne wrażenie i dodawał temu miastu wyjątkowego charakteru.

Po dłuższym spacerze przyszła pora na pyszny obiad, który smakował jeszcze lepiej po tylu wrażeniach. Następnie wróciliśmy do hotelu, by nabrać sił przed najważniejszym dniem całego wyjazdu.

I w końcu nadszedł dzień meczu. Wyspani, najedzeni i pełni ekscytacji ruszyliśmy na ten wyjątkowy stadion oraz na ten jedyny w swoim rodzaju mecz, który miał spełnić marzenie Filipa. Emocje rosły z każdą minutą. Nasze miejsca okazały się idealne – widok był znakomity, a atmosfera nie do opisania. Najpiękniejsze jednak było to, że Liverpool F.C. wygrał 2:0 z Fulham F.C., a bramki padały po naszej stronie boiska. Radości nie było końca! Byliśmy światkami

Uśmiech gościł na twarzy Filipa przez cały mecz i długo po jego zakończeniu. To były chwile szczęścia, których nie da się opisać słowami.

Po meczu szybki powrót do hotelu, kolacja i zasłużony odpoczynek. Następnego ranka wróciliśmy do domu bogatsi o piękne wspomnienia i wielkie emocje.

Marzenie zostało spełnione na 1000%! Ten wyjazd pokazał, że warto marzyć, nie poddawać się i gonić za swoimi marzeniami.

W tym miejscu chcielibyśmy serdecznie podziękować zespołowi Stali Rzeszów, który brały udział w akcji GRAMY O MARZENIA m.in. dzięki której zebraliśmy środki na spełnienie marzenia Filipa.

Dziękujemy parom biorącym udział w akcji Zamień Kwiaty na Marzenia, które również dołożyły swoją cegiełkę do tego, by marzenie Filipa zostało spełnione.

Dziękujemy liniom lotniczym Wizzair, które zapewniły nam komfortowe i bezpieczne loty.

Dziękujemy Agnieszce poczujto.com za pomoc w nawiązaniu kontaktu z Polonią w Liverpool. Dziękujemy za owocne spotkanie w bibliotece i przekazane cudowne książki, które już zawsze będą nam przypominać o tym, że w życiu warto mieć marzenia! 

Dziękujemy Grześkowi i Hani za pokazanie nam miasta Liverpool i wniesienie w nasz wyjazd dużo humoru i pięknych chwil, które zostaną z nami na zawsze.

Dziękujemy Sebastianowi i jego synom za przedstawienie niesamowitych historii drużyny Liverpool oraz spacer śladami przepięknych murali piłkarzy.

Filipie, Tobie życzymy, aby szczęście zawsze było z Tobą. Nigdy się nie poddawaj i zawsze wierz w swoje marzenia. 

 

 

Relacja: Gabrysia