Moim marzeniem jest:

Dostać psa rasy maltańczyk

Wiktoria, 5 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Gorzów Wielkopolski

Status marzenia: spełnione

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2024-12-05

Jak to jest, kiedy ma się 4 lata i jest się w posiadaniu najpiękniejszych oczu na świecie? Możecie zapytać Wiktorii, która kolor oczu odziedziczyła po swojej mamie. Podczas spotkania układałyśmy puzzle, wyklejałyśmy sukienki malowanym lalkom ze specjalnej książeczki i jadłyśmy razem kurczaka. Wiktoria opowiadała, jakie bajki lubi oglądać, w tym czasie jej siostra przygotowywała się do występów akrobatycznych. Zostałyśmy też zaproszone do domowego SPA. Naszej wolontariuszce zostały pomalowane paznokcie, a ona zrewanżowała się delikatnym makijażem na dziewczęcych buziach. Wiktoria pokazała nam swoje ulubione zabawki i lalki. Śmiech i zabawa to pewnie cudowna przerwa w leczeniu, które przechodzi maleńka Wiktoria. Kiedy zapytałyśmy o szpital, Wiktoria posmutniała, ale przypominała sobie, że przyszłyśmy do niej porozmawiać o marzeniach. Podczas pobytu w szpitalach w Zielonej Górze i Wrocławiu naszej Marzycielce spodobały się włosy, a właściwie peruki, które nosiły jej małe koleżanki z oddziałów onkologicznych. Wiktoria chciałaby mieć włosy tak długie, jak jej siostra, czyli do pasa. I koniecznie muszą być kolorowe. Doskonałym kolorem dla Wiktorii jest róż. Naturalne peruki można farbować, więc ostatecznie wybierze sobie taki kolor, jaki jej się wymarzy.

Nie możemy doczekać się efektu końcowego, czyli prześlicznej Wiktorii w kolorowej peruce. Pomóżcie nam szybko zrealizować marzenie dziewczynki o oczach jak dwa jeziora!

spotkanie - zmiana marzenia

2025-10-28

Mija już prawie rok od naszego ostatniego spotkania z Wiktorią. Nasza Marzycielka ma już 5 lat i mimo, że wciąż przebywa w szpitalu, widzimy ją tylko uśmiechniętą i pełną uroku. Spotykamy się, ponieważ Wikusia chce podzielić się z nami nowym marzeniem, które dojrzało w jej główce i serduszku.

Dziewczynka marzy o piesku, a dokładnie o maltańczyku, czyli o małej, białej i puchatej kulce do kochania. Pomysł zrodził się Wikusi przez przypadek. Podczas wizyty w domu na klatce schodowej minęła się z sąsiadem, który na smyczy prowadził nowego pupila, którym właśnie był młodziutki maltańczyk. W Wiktorii zaczęło wzrastać myśl, która stała się marzeniem, żeby mieć w domu swojego ślicznego maltańczyka - suczkę.

Wiktoria marzy, żeby wychodzić z pieskiem na spacery, czesać go i przede wszystkim przytulać. Nasza Marzycielka nie może doczekać się zabaw z pieskiem, rzucania piłeczki, uczenia go sztuczek. Dziewczynka wybrała już imię dla maltańczyka. Będzie to imię bohaterki z kreskówki Psi Patrol - Skye, która nosi różowy kombinezon i gogle, pilotuje helikopter, jest pogodna i odważna.

Zrobimy wszystko, żeby w dużych, niebieskich oczach Wikusi zagościła radość, spełniając jej marzenie i sprowadzając do jej domu malutką Maltankę. Kiedy 5-latka wróci ze szpitala zawsze będzie na nią czekać jej wymarzona Skye.

spełnienie marzenia

2026-02-28

Biała chmurka o imieniu Skye leży na kocyku wtulona w tatę naszej Marzycielki. Jedzie w stronę nowego domu pełnego miłości. Malutka maltanka jest marzeniem 5-letniej Wikusi, która właśnie wróciła ze szpitala na chwilę do najbliższych. Piesek śpi całą drogę, a tata Wiktorii coraz bardziej się zakochuje w zwierzątku, które ma za chwilę z nimi zamieszkać.

Kiedy wchodzimy na mieszkania i Wiktoria widzi Skye ze wzruszenia pada na kolana. Piesek staje przed nią na podłodze, a dziewczynka wpada w jeszcze większy zachwyt. Właściwie na tej podłodze znajduje się po chwili cała rodzina. Zachwytom nie ma końca. Wiktoria jest bardzo delikatna, głaszcze pieska jednym palcem i nie może oderwać oczu od maleństwa. Po chwili widać, że miłość jest wzajemna, bo maltanka chodzi za Wiktorią krok w krok.

W domu na Skye czekała nie tylko kochająca rodzina, ale piękne różowe posłanie, zestaw kosmetyków do pielęgnacji i specjalna karma.

Wciąż dostajemy zdjęcia, na których Wiktoria spaceruje ze Skye, odpoczywa i bawi się razem z pieskiem. Cała rodzina kocha i dba o Maltankę, jak o członka swojej rodziny, którym się stała.

Kiedy Wikusia jedzie do szpitala, wie, że w domu czeka na nią również jej pupil i czas na leczeniu mija jakby lżej i szybciej. A kiedy wraca do domu, radości i zabaw z ukochaną Skye nie ma końca.

Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w realizację tego słodkiego jak biała chmurka, jakim jest sunia rasy maltańczyk, marzenia. Wikusiu, dziękujemy za radość, którą nam dałaś i dom, który stworzyłaś dla Skye.