Moim marzeniem jest:
spotkanie - poznanie marzenia
2024-02-06
Za nami udane spotkanie z naszym marzycielem Kryspinem. Chłopiec mieszka u progu górskich szczytów Beskidu Małego. Jest uczniem szkoły średniej o profilu informatycznym. Lubi się uczyć, czytać książki i grać w gry komputerowe. Ma czarnego kota, z zielonymi oczami, który pokazał nam się w czasie spotkania, ale jak to kot jest nieufny.
Podczas naszej wizyty zobaczyłyśmy, że Kryspin jest spokojnym chłopcem, który potrzebuje chwili, aby zacząć się otwierać i dać się poznać. Zaskoczyłyśmy go historią jego oryginalnego imienia, które powstało z przymiotnika oznaczającego „kędzierzawy” oraz formami zdrobnień, jakie funkcjonują. Są to Krzysz, Krzyszczek, Krzyszczko, jednakże zdrobnienia te nie spodobały się naszemu Marzycielowi, który postanowił pozostać przy formie Kryspin.
Nie jedno zaskoczenie towarzyszyło temu spotkaniu. Gdy zapytałyśmy o największe marzenie chłopca, bez żadnych wątpliwości odparł, że jest nim nowy iPhone 15 Pro z słuchawkami, dzięki któremu będzie mógł kontaktować się ze swoimi kolegami, przeglądać informacje, słuchać muzyki czy książek z audiobooka. Niska awaryjność i bardzo wysokiej jakości zdjęcia zadecydowały właśnie o tym modelu. Drugim marzeniem, które wzruszyło nie tylko nas, ale również mamę Kryspina było zjedzenie z mamą prawdziwej pizzy we Włoszech.
Zgodnie z życzeniem Kryspina będziemy starać się spełnić jego pierwsze marzenie. Jednak mocno trzymamy kciuki, aby chłopiec spełnił również to drugie, już we własnym zakresie.
spotkanie - zmiana marzenia
2024-11-29
Kryspin, nasz marzyciel zadzwonił do nas z prośbą o zmianę swojego marzenia. Będąc u niego z Magdą miał przygotowane drugie marzenie na wypadek zaistnienia nie przewidzianych okoliczności.
Jego drugie marzenie wzruszyło wszystkich podczas pierwszego spotkania w jego domu w Czechowicach. Teraz okazało się będzie chciał je zrealizować. Przygotował cały scenariusz jak ma wyglądać jego przebieg. Drugie marzenie to "Zjeść pizzę z mamą we Włoszech".
Wymarzył sobie że poleci z mamą samolotem do Włoch gdzie razem spędzą miły czas. Wspołnie będę mogli poznać włoską kulturę i naturę. Uwieńczeniem tego cudownego czasu będzie zjedzenie razem z mamą pizzy w jednej z klimatycznych restauracji w jakimś zakątku Włoch. Brzmi to wszystko wspaniale. Z całego serca będziemy starać się spełnić to piękne marzenie.
spełnienie marzenia
2026-06-01
Spełnianie marzeń to nie tylko wyjątkowe chwile, ale przede wszystkim emocje, które zostają z nami na zawsze. Tym razem Fundacja Mam Marzenie miała okazję spełnić marzenie dwóch wyjątkowych chłopaków – Kryspina i Konrada, którzy wspólnie z Mamami oraz wolontariuszem Fundacji wybrali się do Rzymu i Watykanu. Dla obu była to pierwsza podróż samolotem, pierwszy zagraniczny wyjazd i pierwsze spotkanie z prawdziwą włoską kulturą.
Pierwszy lot samolotem i pierwsze chwile w Rzymie
Nasza wspólna przygoda rozpoczęła się na lotnisku w Krakowie, skąd liniami Wizz Air polecieliśmy do Rzymu. Początkowo emocji i stresu nie brakowało – pierwszy lot samolotem to ogromne przeżycie. Jednak już chwilę po starcie ciekawość i ekscytacja wzięły górę, a po wylądowaniu wszyscy byli zachwyceni tym sposobem podróżowania.
Po przyjeździe do hotelu i pierwszym spojrzeniu na Wieczne Miasto przyszedł czas na chwilę odpoczynku oraz pierwszą włoską pizzę „al taglio”, czyli pizzę sprzedawaną w kawałkach. Każdy mógł spróbować różnych smaków i nabrać sił po podróży.
Wieczorem ruszyliśmy na pierwszy spacer po Rzymie. Odwiedziliśmy między innymi Ogród Wenecki, Ołtarz Ojczyzny oraz słynną Via dei Polacchi. Spacerowaliśmy również po klimatycznej dzielnicy żydowskiej, zatrzymując się obowiązkowo na pierwszą włoską kawę. Nie zabrakło także pierwszego spotkania ze starożytnym Rzymem – chłopcy mogli zobaczyć ruiny teatru Marcellusa i poczuć niezwykły klimat miasta, w którym historia jest obecna na każdym kroku. Dzień zakończyliśmy wspólną kolacją oraz pierwszą nocą w rzymskim hotelu Westin.
Koloseum, Forum Romanum i włoskie smaki
Drugi dzień rozpoczęliśmy bardzo intensywnie – od zwiedzania największych zabytków starożytnego Rzymu. Kryspin i Konrad mogli zobaczyć słynne Koloseum, Palatyn oraz Forum Romanum. Spacer po miejscu, gdzie przed wiekami toczyło się życie imperium rzymskiego, zrobił ogromne wrażenie na całej grupie. Po zwiedzaniu przyszedł czas na prawdziwą włoską ucztę. Podczas lunchu próbowaliśmy klasycznych rzymskich dań – cacio e pepe, carbonary oraz amatriciany. Była to doskonała okazja do poznawania smaków włoskiej kuchni.
Po krótkim odpoczynku w hotelu udaliśmy się na spacer po ogrodach Villa Borghese, gdzie akurat odbywały się zawody konne. Następnie podziwialiśmy panoramę Rzymu i Watykanu z punktu widokowego Pincio. Wieczorem odwiedziliśmy Schody Hiszpańskie, wcześniej próbując oczywiście prawdziwego włoskiego tiramisu. Kolejnym punktem spaceru były okolice parlamentu, Panteon oraz obowiązkowe włoskie lody. Zmęczeni, ale pełni wrażeń wróciliśmy do hotelu.
Watykan i modlitwa Anioł Pański z Papieżem Leonem
Niedzielny poranek rozpoczęliśmy od śniadania oraz wymeldowania z hotelu. Następnie udaliśmy się do Watykanu, aby zwiedzić Bazylikę Świętego Piotra oraz Plac Świętego Piotra. Wyjątkowym momentem dla wszystkich uczestników była modlitwa Anioł Pański z Papieżem Leonem o godzinie 12:00. Udział w tym wydarzeniu w sercu Watykanu był niezwykle wzruszającym przeżyciem. Rzymski upał sprawił, że szybko udaliśmy się na tradycyjny włoski niedzielny obiad – nie zabrakło pizzy oraz kolejnych makaronów.
Po południu metrem pojechaliśmy do hotelu St. Regis, w którym mieliśmy spędzić ostatnią noc w Wiecznym Mieście. Sam hotel oraz ogromna gościnność całego zespołu zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie i pozwoliły chwilę odpocząć przed dalszym zwiedzaniem.
Giro d’Italia, Fontanna di Trevi i wieczorny Rzym
Popołudniu ponownie ruszyliśmy do centrum Rzymu. Tego dnia miasto żyło wyścigiem Giro d’Italia, którego trasa przebiegała przez stolicę Włoch. Chociaż wyścig utrudnił nam poruszanie się komunikacją miejską, mieliśmy wyjątkową okazję zobaczyć peleton przejeżdżający ulicami Rzymu.
Spacerowaliśmy przez Campo de’ Fiori, Piazza Navona oraz kolejne włoskie lodziarnie i kawiarnie. Nie zabrakło także kolejnej porcji tiramisu. Wieczorem odwiedziliśmy słynną Fontannę di Trevi. Pod koniec dnia było tam już spokojnie i mogliśmy podziwiać to niezwykłe miejsce niemal sami. Był to jeden z najbardziej magicznych momentów całego wyjazdu. Po ostatniej włoskiej kolacji wróciliśmy do hotelu na zasłużony odpoczynek.
Warsztaty kulinarne i pożegnanie z Rzymem
Ostatni dzień naszej podróży upłynął nieco spokojniej. Po relaksie w hotelu spacerowaliśmy po Piazza della Repubblica oraz odwiedziliśmy Bazylikę Matki Bożej Większej. Oczywiście nie zabrakło również czasu na drobne włoskie zakupy.
Na koniec czekała na nas wyjątkowa atrakcja przygotowana przez hotel Westin. Kryspin i Konrad spotkali się z szefem kuchni i mogli wspólnie nauczyć się przygotowywania prawdziwego włoskiego makaronu. Najpierw poznali sposób przygotowania świeżego makaronu, następnie uczyli się tworzenia sosów i łączenia wszystkich składników w tradycyjne włoskie danie. Było to niezwykłe doświadczenie – gotowanie z włoskim szefem kuchni w tak wyjątkowym miejscu pozostanie z nami na długo. Po wspólnym obiedzie mieliśmy jeszcze chwilę na odpoczynek i ostatni spacer po Rzymie. Odwiedziliśmy również kryptę kościoła kapucynów, a następnie przyszedł czas na pożegnanie z Wiecznym Miastem i powrót liniami Wizz Air do Polski.
To była podróż pełna emocji, wzruszeń i niezapomnianych chwil. Dla Kryspina i Konrada spełniło się nie tylko marzenie o wyjeździe do Rzymu, ale również marzenie o wspólnym odkrywaniu świata, nowych smaków i niezwykłych miejsc.